Mnich

2010-09-29

W odległych zakamarkach Tybetu doktor Porter poszukiwał mnicha odludka, który podobno potrafi produkować leki uśmierzające, niemal każdy bul i pomagające leczyć wiele chorób. Podobno żadna choroba nie łapie ów mnicha, który podobno jak plotka donosi, że ma ponad sto lat. Porter wyruszył na podróż temu, bo chce zbadać mnicha i poznać jego metody i zobaczyć leki, pyzatym jego wioskę oraz jego samego zakatowała dziwna choroba.  Doktor porter zabrał ze sobą swojego asystenta akademickiego. Był ciekaw czy cały trud, ból podróży po bezdrożach Azji jest wart paru próbek leku i możliwości pogadania z jakimś starym mnichem o ile mnich istnieje. Po prawie miesiącu poszukiwań dotarli do małej pod himalajskiej osady, gdzie podobno znają dobrze micha, któremu wiele rodzin zawdzięcza zdrowie, przez co ma, kto pracować. Bez trudu znalazł się przewodnik, chętny zaprowadzić Portera na miejsce. Po trzygodzinnym spacerze w górę, znaleźli chatę pustelnika. W chatę wyścielał zapach ziół, prawdopodobnie, z których mnich wykonywał leki i leczył choroby miejscowej populacji oraz pewnie produkował leki uśmierzające ból. Po krótkiej rozmowie europejski doktor dostał zgodę na spędzenie czasu z mnichem by zbadać jego samego oraz samemu nauczyć się produkować jego leki.