wakacyjny dzień w Rzeszowie
W pewny wakacyjny dzień na przedmieścia Rzeszowa, spadła meteor, prawie połowa miasta Rzeszów go widziała, wiele ludzi postanowiło, zobaczyć miejsce upadku spadającej gwiazdy, jak to niektórzy mówili. Rzeszów jeszcze nie był świadkiem w swojej długiej historii takiego zdarzenia. Ja, jako prosty sprzedawca nie miałem nawet możliwości jak moi klienci wyjść ze sklepu i podążyć w stronę. Niesamowitego zdarzenia. Nim naukowcy i wojsko zabezpieczyło teren, na brzegach krateru o średnicy trzydziestu metrów zebrała się już nie mała grupa ludzi. Niektórzy śmiałkowie nawet zeszli w stronę środka. Zostali szybko zwróceni przez personel wojskowy i naukowców badających sprawę. Po kilku godzinach ludzi w mieście zaatakowała dziwna choroba. Początkowo nikt nie sądził, że choroba ma związek z upadkiem meteoru na przedmieściach miasta. Dopiero wtedy ludzie powiązali to, kiedy w miejscu gdzie badano owy odłamek ludzie zaczęli także chorować na tak zwaną kosmiczną migrenę. Choroba była zaraźliwa, rozprzestrzeniała się przez dotyk osoby zarażonej. Tą chorobę charakteryzował ogromny ból głowy i zmiana koloru białka ocznego na czerwony. Klienci w moim sklepie zaczęli masowo wykupywać środki na ból głowy. Każdy klient kupował ile mógł unieść, pracowałem w ochronnych rękawiczkach by się nie zarazić, ostatni klient, jaki kupił od mnie leki zemdlał w tym samym momencie, co je opakował.